niedziela, 15 marca 2009

Złośliwość pogody

Znane przysłowie mówi, że w marcu jak w garncu, ale to co dzieje się z pogodą nie przypomina garnca, a jakiś bulgoczący, piekielny kocioł. Wczoraj pogoda dopisała, Roch inaugurował sezon, a dziś - chcąc kontynuować inaugurację - padał deszcz. Oczywiście zaczął popołudniu, równo o godzinie 1300 bo właśnie wtedy Roch planował wyjść na rower.

Wkurzający kapuśniaczek padał, aż do zmroku uniemożliwiając Rochowi jeżdżenie na rowerze i, przede wszystkim, spotkanie z Koyotem. Deszcz przestał padać jak zaszło słońce, co ewidentnie świadczy o złośliwości pogody.

Roch pozdrawia Czytelników.

2 komentarze:

  1. a może Roch sobie czymś na to zasłużył? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Roch jest cały czas grzeczny ;)

    OdpowiedzUsuń