Blog rowerowy

Czyli zapiski cudownego dziecka dwóch pedałów

Coś na kształt solarium

Roch, po hektolitrach wylanego potu, stwierdził, że trzeba zmienić technologię wytwarzania płytek, bo żelazko już nie wystarcza. Ostatnia płytka powstawała w bólach i, po kilku modyfikacjach, ostatecznie nie wygląda tak superowo, jak w zamierzeniach. Trzeba przejść na metodę fotochemiczną, która gwarantuje lepsze odwzorowanie, ale coś za coś.

Żeby myśleć o tej metodzie trzeba mieć lampę halogenową albo inną emitującą promienie UV. Oczywiście gotowce są horrendalnie drogie, a Roch chce ciąć koszty bo kryzys w końcu jest. W końcu znalazł “tani” projekt, oparty na diodach LED, jednak potrzeba ich 54 sztuki, ale to i tak koszt mniejszy niż zakup lampy. Roch zbuduje małe solarium dla płytek, o ile żelazko zechce wytrawić płytkę.

****

Poza elektroniką Roch wyszedł na powietrze żeby przewietrzyć umysł, rozruszać kości i sprawdzić w terenie, czy będzie pogoda na weekend. Śnieg jeszcze leży, ale pogoda poprawia się i są szanse na jakiś rowerowy wypad w weekend. Trzeba trzymać kciuki za pogodę i za wiosnę, żeby przyszła w końcu.

Roch pozdrawia Czytelników.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *