Dalej i dalej

Od wczorajszej notki Roch planował co będzie robił w ostatni wolny dzień (nie licząc tego, że z niecierpliwością wyczekuje poniedziałku); w końcu nadeszła pora żeby podjąć decyzję, czy jechać na lotnisko, czy może darować sobie i pojechać ciut bliżej, ale dalej niż wczoraj. Na zewnątrz okazało się, że jest chłodniej niż na Rochowym balkonie i wypad rowerem na lotnisko należy odłożyć do czasu większego ocieplenia, ale do Świerklańca można, a wręcz należy, pojechać.

Nim się obejrzał był już w Nowym Chechle, tam udokumentował swój wypad, przy okazji rower otarł się o metalowy słupek i powstała dumna rysa na lakierze, czyli trzeba będzie pomalować ramę. Po udokumentowaniu Roch pojechał do Świerklańca, zobaczył park i wrócił do domu. Z powrotem jechało się trochę ciężej, bo pod wiatr, ale i tak było całkiem dobrze. Do pełni szczęścia zabrakło sześciu kilometrów, ale to jutro po pracy Roch zrobi i będzie pełna stówka.

Na zakończenie zdjęcie:

Rowerem w Nowym Chechle

Roch pozdrawia Czytelników.

Komentarze

2 odpowiedzi na “Dalej i dalej”

  1. Awatar

    Strasznie szybko ten tydzień przeleciał. Ale dobrze, że już wiosna, ptaki bardzo zajęte (gniazda, jaja, panowie biorą się za czuby itp). Nastał czas uważnego patrzenia w lewo zanim pieszy przekroczy się ścieżkę rowerową :).

  2. Awatar

    I tak ma być, od wypłaty do wypłaty 😀 :DKarmnik już zdjęty — ptactwo będzie wodę dostawało 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *