Hydraulika

Już miał Roch porzucić wszelkie nadzieje na to, że cokolwiek na blogu napisze, ale w końcu pojawił się powód inny niż śnieg, mróz i zimno. Od dawna Roch myślał \”co tu w rowerze zmienić\” i w końcu wymyślił. Odkupił od Michała hamulce tarczowe i od nowego sezonu będzie pomykał na lotnisko z nowymi hamulcami. Jutro Roch idzie do zaprzyjaźnionego Adventure ustalić termin serwisu, czyli wymiany płynu i klocków, ale pewnie zbiegnie się to z wymianą piasty i za jednym zamachem Roch załatwi cały przód roweru.

Pozostanie tylko kwestia wymiany tylnego koła, bo tył nie jest dostosowany do tarczy, czyli znowu będzie dylemat \”którą piastę kupić\”, bo na pewno trzeba będzie ją wymienić. Może Rochowi uda się zdążyć przed sezonem, a jeśli nie to Roch powoli będzie odkładał fundusze i w połowie sezonu zrobi przerwę i dokończy wymianę.

Roch pozdrawia Czytelników.

PS.
Dzięki serdeczne!

Komentarze

4 odpowiedzi na “Hydraulika”

  1. Awatar

    300 zł to niewiele jeżeli masz mieć już spokój na długie lata. Ja dorobiłem się maszynówek w sterach i supporcie, kto wie może też się pokuszę o wymianę piast. Puki co wyregulowałem kulkowe łożyska w piastach i jest miodzio, do puki się nie rozregulują.

  2. Awatar
    Anonim

    Muszę przyznać że jazda bez hamulców jest wielką sztuką -coś o tym wiem 😛 Pozdrawiam

  3. Awatar

    @Janek391 – zgadza się, łożysko kosztuje jakieś 3 – 4 zł, natomiast wymiana kulek i szlifowanie bieżni to para w gwizdek, bo i tak to nic nie daje.Wyjątkiem jest Shimano, które opanowało \”kulki\” do perfekcji, nawet ich flagowy XTR jest na kulkach. Mój tylny XT, ma ślady toczenia się kulek po bieżni, ale nadal działa lekko i przyjemnie.@Anonimowy – są tacy, co świadomie rezygnują z hamulców, a potem się dziwią, że w kogoś wjeżdżają 😉

  4. Awatar

    A pro po hamulców też miałem (nie)przyjemność jeździć bez hamulców ale w przednim kole(czyli tym ważniejszym). Miska łożyska mi pękła i musiałem zmienić koło na coś zastępczego, byle tylko pojeździć do końca zeszłego sezonu, niestety w zastępczym kole miejsca na tarczę nie miałem, a amortyzator klasycznych hamulców nie obsługiwał.Każda górka lub prędkość powyżej 25km/h to już adrenalina.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *