Opadów śniegu ciąg dalszy

Zima w pełni, śnieg pada cały dzień, choć temperatura jest ciut pod zerem więc da się żyć. Roch, jeśli nie musi, to nie wychodzi z domu, a jak już musi to porusza się samochodem, bo tam jest cieplej. Na drogach paraliż, nawet tak wychwalane pod niebiosa opony zimowe nie dają rady. Roch zamiast \”zimówek\” ma łopatę w bagażniku i to mu zupełnie wystarcza choć w tym roku jeszcze nie zakopał się.

Koniec roku więc trzeba zacząć myśleć o rozpoczęciu akcji \”Rower 2011\”. Powoli trzeba będzie rozkręcać rower, sprawdzać co nadaje się do wymiany, a co jeszcze rok wytrzyma. Jednak najpierw Roch zaopatrzy się w kolejny obiektyw, a potem zatroszczy się o rower. Funduszy powinno wystarczyć.

Roch pozdrawia Czytelników.

Komentarze

2 odpowiedzi na “Opadów śniegu ciąg dalszy”

  1. Awatar

    U mnie podobnie, z tym, że linka mi się urwała od przedniego hamulca – wolałem prowadzić rower niż w coś (kogoś) wjechać.Dziwię się ludziom, którzy potrafią używać tylko jednego, najczęściej tylnego, hamulca bojąc się, że przedni spowoduje OTB.

  2. Awatar

    No cóż to głównie z niewiedzy lub braku doświadczenia. Chociaż dobrze pamiętam że w tym roku też zaliczyłem efektowne OTB, ale miałem wybór zaliczyć przelot przez kierownicę lub wjechać koledze w kasetę i spowodować większe straty, widziałem że nie wyhamuję to depnąłem do końca, i rozkoszowałem się lotem 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *