Kategorie
Bez kategorii

Nie było o czym pisać

Wczoraj Roch zamilkł bo stwierdził, że kolejna notka o kilogramach, robocie lub programatorze byłaby sporym przegięciem więc odpuścił sobie uznając, że milczenie faktycznie jest złotem. Dziś jednak zaczął się nowy miesiąc i trzeba, już tradycyjnie, umieścić statystyki za luty. Opisywać nie ma co bo Roch nie jeździł to i kilometrów tyle co kot napłakał.

Pobrać i pooglądać sobie można o tutaj.

Poza tym u Rocha monotonnie; miał dziś iść na rower co by zainaugurować nowy miesiąc, ale śnieg nadal topnieje i woda płynie więc nie ma co się, i roweru, katować.

Roch pozdrawia Czytelników.

4 odpowiedzi na “Nie było o czym pisać”

noo praktycznie przez 10 dni non stop padało, przeszły wszystkie odmiany opadów śniegu od małych płatków po wielkie płatymichał

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.