Bez licznika jest lepiej

Roch powoli zaczął się przepraszać z różnymi serwisami zbierającymi statystyki rowerowe, aż tu dziś bateria w Rochowym liczniku padła.

\”To jest znak\” — Pomyślał Roch.

I postanowił, że dzień padniętej baterii będzie pierwszym dniem bez licznika rowerowego, który i tak już Rochowi nie było potrzebny od dłuższego czasu. Pomiar kilometrów jest fajny, ale też nie ma co popadać w paranoje, a Roch zrozumiał to pedałując z Koyocikiem i nie patrząc ile aktualnie jest kilometrów. Pedałowało się długo i w miarę szybko i od dziś to będzie wyznacznik tego, czy Roch jest wyjeżdżony, czy nie. Z elektronicznych gadżetów Roch zostawi pulsometr; raz, że trochę na niego wydał, a dwa, że serducho trzeba monitorować.

Zgodnie z obietnicą weekend jest rowerowy; początkowo YR.no straszyło deszczem, ale w końcu pokazało tylko chmurkę i Roch poszedł jeździć. O kilometrach pisać nie ma co, bo zwyczajnie Roch nie wie ile ich było, ale zaliczył Świerklaniec, Chechło i Miasteczko Śląskie. Na zakończenie przejechał się \”Wewnętrzną drogą PKP\” i wrócił z powrotem do Tarnowskich Gór. Nogi bolą, zadyszka była, czyli Roch wyjeździł się, a jutro ostatni dzień laby i też wypadałoby iść na rower szczególnie, że pogoda ma być jeszcze lepsza niż dziś. Być może jakieś lotnisko się zaliczy, ale o tym dopiero jutro.

Roch pozdrawia Czytelników.

10 komentarzy do “Bez licznika jest lepiej

  1. Anonim

    Coś w tym jest, chociaż ja z kolei jakiś czas temu przestałem się przejmować średnią z \”treningu\” i bez tego jak najbardziej da się żyć, tym bardziej że średnia tak naprawdę niewiele mówi o przejechanych kilometrach i ich \”jakości\”. Byle radocha z jazdy była! 😉

    Odpowiedz
  2. Anonim

    Jeździ się dla przyjemności a nie dla przejechanych km 🙂 Aż zazdroszczę Rochowi tego zapału do jazdy 😛

    Odpowiedz
  3. Anonim

    Roch pewnie dzisiaj na lotnisku? Ja postanowiłam pójść za dobrą radą i nawet wyciągnęłam ze sobą starsze pokolenie 😛

    Odpowiedz
  4. Anonim

    Prawie na lotnisku, bo towarzysz mógł nie wytrzymać \”trudów\” wypadu — dziś \”tylko\” Świerklaniec.Nic mi nie wiadomo, żebym jeździł z Tobą, a zaliczam się do starszego pokolenia. Jeśli chcesz to przyszły weekend może należeć do lotniska ;)W niedzielę zawsze jest CargoJet na 767 (czasem 757) więc warto zobaczyć 😉

    Odpowiedz
  5. Anonim

    :P:P Starsze poklenie, czyli na myśli miałam mojego Tate 😛 (Roch do tej grupy się nie zalicza!!) i byliśmy w Dolince Sportowej 😛 Jeśli chodzi komentarz to z góry przepraszam, pisałam w tedy za szybko i bez zastanowienia 😛

    Odpowiedz
  6. Anonim

    bo cyferki na liczniku powinno sie oglądać dopiero na koniec dnia po losowaniu lotto…zdjąłem licznik dobre 3 lata temu…i nie zakładam nawet na maratony =D ot freeride 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *