Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2013

Z życia wzięte

Grafika
Od jakiegoś czasu Roch na mnóstwo zajęć, ostatnio w garażu wymieniał żarówki w samochodzie i kątem oka spoglądał na stojący rower. Tak, nadal go ma, to jedyna rzecz, której nie sprzeda choćby miało się walić i palić. No i jak tak wymieniał te żarówki to myślał co to zrobić z tym fantem. W końcu za rok Michalinka będzie miała rok i będzie można ją wozić w przyczepce. Dzięki temu będzie można jeździć rodzinnie na dłuższe wypady. W roli tatuśka Roch sprawdza się całkiem nieźle, a przynajmniej tak twierdzi Żonka; jest jeszcze wiele spraw, których Roch boi się zrobić, takie jak zakładanie skarpetek, czy nurkowanie z Michalinką na basenie, ale wiele się nauczył. Śniadanka, zabawa, ubieranie i długie spacery. Weekendy należą do Rocha - w tygodniu Roch mało co ma okazje bawić się z dzieckiem, ale kiedy ma wolne to nic innego się nie liczy. Michasia i Żonka. Tylko babiniec jest dla Rocha ważny. Sobota rano to czas basenowy - Michalinka bardzo lubi wodę i Roch z Żonka zapisali ją do szkoły p