Małe kroczki

Zgodnie z obietnicą poprawy, którą Roch wygłosił kilka dni temu dziś po pracy wyskoczył na rower. Korzystając z tego, że Żonka z Michaśką pojechały do lasu, Roch zjadł gołąbka i wsiadł na rower. Daleko nie jeździł, ale kawałek się przejechał. Było fajnie, męcząco, ale nie ma się co dziwić ponieważ od dawna nie jeździł na

Czytaj dalej

Silna chęć poprawy

Rochowi brakuje roweru. I to bardzo, ale nie ma za bardzo czasu, nie miał za bardzo chęci. Ale teraz znowu mu się chce, od dawna chodzi i mówi, że pojedzie do pracy na rowerze (do pracy czyli od Tarnowskich Gór do Bytomia na rowerze), ale pogoda wciąż mu nie sprzyja. Jednak jutro pogoda zapowiada się

Czytaj dalej

Trzydzieści wiosen – dwa dni później

No i stało się, Rochowi zmieniła się cyfra z przodu. Wszedł w trzecią dekadę i chyba poczuł, że musi to jakoś uczcić. W sumie to się podsumować. W biografii Steva Jobsa Roch przeczytał zdanie pasujące do tego podsumowania: przez pierwszych 30 lat życia kształtujesz swoje nawyki, przez ostatnich 30 lat życia twoje nawyki kształtują ciebie.A więc

Czytaj dalej

Ciągłe rowerowanie

– \”Nie ma chwili odpoczynku, trzeba ciągle pedałować\” – mówi do siebie Roch podczas gdy Michasia popędza z tylnego siedzenia. Z córką Roch jeździ codziennie, a przynajmniej stara się tak robić. O ile dziecko nie jest zmęczone i akurat chce jeździć (czasem basen wygrywa z rowerem) to Roch wsiada na rower i jedzie przed siebie.

Czytaj dalej