Ciepło dla rowerków

Powoli nadchodzi czas kiedy trzeba powiedzieć sobie \”dość\” i podjąć jedyną słuszną decyzję, czyli odłożyć rower na bok, bo sezon rowerowy się kończy, a w zasadzie się nawet nie rozpoczął dla Rocha, ale kilka razy Roch jeździł więc można ogłosić zakończenie. W zasadzie to nie całkowite zakończenie bowiem pogoda ma dopisywać jeszcze jakiś czas, więc

Read More

Niedzielny rower z Rodzinką

W końcu udało się wyskoczyć na rower. W niedzielę pogoda była wręcz letnia i żal było marnować ją na siedzenie w domu, czy leżenie w łóżku. Tak więc Roch ubrał się, Żonka ubrała się i Miśkę i wszyscy razem poszli na rower. Michaśka lubi coraz dłuższe wypady, ale zdarza się jej jeszcze zasnąć na rowerze.

Read More

Wiadro czasu Roch kupi

Gdyby ktoś wiedział lub słyszał o miejscu, w którym można kupić wiadro czasu to Roch chętnie kupi sobie wiaderko lub nawet dwa. Cały czas obiecuje sobie, że zacznie jeździć na rowerze, ale zawsze coś wyskakuje i kończy się na chęci jeżdżenia. Basen też średnio wychodzi, ale takie już życie. Ostateczną kropkę na \”i\” postawiła pogoda

Read More

Ostrożne podsumowanie rowerowania. Albo wszystkiego.

Sezon, niechybnie i nieubłaganie, zbliża się ku końcowi. Ten rowerowy oczywiście. Chyba pora zacząć myśleć o jakimś małym podsumowaniu, ale oczywiście nie o zakończeniu pedałowania. Otóż Roch na nowo odkrył magie roweru; działa jak lek przepisany przez lekarza na wszelkie zło tego świata. Od dawna Roch nie chciał jeździć, bo zawsze było coś do zrobienia,

Read More

Częstochowa – Blachownia – Konopiska

Od kilku dni oba rowery, ten mały i ten duży stały nie ruszone. Miśka załapała jakiegoś echowirusa i wykropkowało ją, co skutecznie uniemożliwiło pedałowanie, ale wrzesień i październik pod względem pogodowym zaliczały się do Złotej Polskiej Jesieni. Ale w końcu Miśka wyzdrowiała, kropki zeszły. Szybko znalazła Rocha buty i wskoczyła w nie żeby pokazać, że

Read More