Troszkę spóźniona, ale na blog wjeżdża 60-ka

Trochę czasu Rochowi umknęło, ale od początku tygodnia walczy z kalibracją licznika. Te wszystkie tabelki, rysunki są o kant kuli. Odkąd Roch jeździ z GPSem na ręku to widzi jak licznik go okłamuje. Plusem jest to, że chociaż zawyża mu dystans, ale fakt że coś nie działa tak jak powinno Rocha wkurza i powoduje chęć

Read More

35

No i nadszedł ten czas, choć nie do końca jeszcze ten bo w czasie kiedy Roch piszę notkę to jeszcze się nie urodził, ale o 23:55 już przyszedł na Świat i ów Świat musi się z nim męczyć. Do napisania tej notki zabierał się od kilku(nastu) dni, ale nie miał koncepcji jak do tego podejść.

Read More

Kolejna pętelka i 40 km w nogach

Po raz kolejny Roch siebie zaskoczył i przejechał trasę w okolicach 40 kilometrów. I po raz kolejny z Żonką, której pedałowanie weszło w krew i nogi. Do tego stopnia, że podczas zbliżającego się długiego weekendy chce połączyć dwie pętelki w jedną i przejechać około 70 kilometrów. Trasa byłaby do Olsztyna, stamtąd (jakimś cudem) do Blachowni

Read More

To już pewne, Roch startuje w Maratonie

To już potwierdzone informacje. Roch startuje w maratonie MTB, znaczy wcześniej też startował, ale od wczoraj ma opłcaony start, pamiątkowy medal, numer startowy i pomysł na swój \”hall of fame\”, bo przyszły rok będzie stał pod znakiem maratonów. Na razie Roch to czuje, ale gdzieś tam w głębi wie, że jak przejedzie ten pierwszy to

Read More

Olsztyn zdobyty. I nie tylko

Oczywiście chodzi o ten Olsztyn koło Częstochowy. Wszystko zaczęło się o tego, że dzieciory rano poszły do babci i dziadziusia, bo byli z nimi umówieni (sami się umówili). Więc Roch z Żonką nie mogli przegapić takiej okazji do pedałowania szczególnie, że pogoda aż się prosiła żeby załapać parę kilometrów w nogi i trochę promieni (nie

Read More