Tag: tryptyk

  • Coś się kończy, coś się zaczyna

    W końcu Roch doszedł do wniosku, że te wszystkie migracje to nie jest próba znalezienia idealnego (czyt. najtańszego) miejsca na dalsze blogowanie. Łudził się przez wiele miesięcy, że jak dobrze wybierze, a potem dopieści szczegóły, to jego kolejne notki będą produkowały się same, niczym asy z rękawa magika. Jednak im głębiej w to wchodził tym bardziej utwierdzał się w przekonaniu, że to jednak nie jest ta droga. W końcu doszedł do tego, co tak naprawdę jest przyczyną jego niemocy.

    (więcej…)
  • Podobno najgorzej jest zacząć, ale chyba skończyć jest jeszcze trudniej

    Tak się złożyło, że ostatnio Roch sporo czasu spędzał na rozkminach nad dalszym losem blogaska. Wszystko zaczęło się na początku roku, jak sprawdził prognozowaną fakturę za hosting, którą miał zapłacić w październiku. Cena, jaka tam się pokazała, wyrwała go z butów. Dosłownie, za amatorski blog, który w ostatnich latach raczej niewiele wniósł w życie Rocha, płacenie ponad 400 zł za rok to dużo za dużo. Szczególnie, że wewnętrzna cebula podpowiadała mu, że ma przecież darmową alternatywę. No i się zaczęło.

    (więcej…)