Piękna zima tej wiosny

·

Zima nadeszła tak niespodziewanie, że Roch aż wziął urlop bo raczej z dojazdem do pracy miałby spory problem. Tak naprawdę to urlop był wzięty dlatego, że Miśka miała umówioną wizytę u Alergologa, a wiadomo, że dwójkę rozłażących się dzieciorów jest łatwiej spacyfikować we dwie osoby niż w pojedynkę. Wróćmy jednak do zimy. Po Świętach Roch pojechał do pracy jak w każdy inny dzień.

Kiedy wracał padał już deszcz ze śniegiem, a wieczorem sam śnieg. Jednak nic nie zapowiadało tego, co miało się stać w nocy i nazajutrz. Zbieg okoliczności i łut szczęścia spowodował to, że Roch nie musiał się przedzierać przez 60-o centymetrowe zaspy, omijać połamanych drzew i martwić się czy będzie miał gdzie naładować telefon bo wszystko dookoła było bez prądu. Jednak śnieg poleżał do południa, a od południa przyszło słońce i stopniało 75% śniegu przez co dziś Roch miał bardzo ułatwiony dojazd do pracy.

Rower z wiadomych przyczyn zmienił miejsce postoju i awansował z chłodnego garażu do ciepłej piwnicy, ale może niedługo trafi on z powrotem do garażu po to żeby Roch na nim mógł pojeździć. Na zakończenie zdjęcie śniegu.

Roch pozdrawia Czytelników.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *