Tag: Garażowy Serwis Rowerowy

  • Wymiana szprychy, w końcu

    Wymiana szprychy, w końcu

    Od ostatniej notki, w której Roch opisywał przygody z pękniętą szprychą, minął już dobry miesiąc, ale zamiast szybkiego serwisu Roch zajmował się wszystkim, tylko nie naprawą koła. W sumie koło działało, bez jednej szprychy nic złego się nie dzieje, a brzęczący nypel wewnątrz obręczy tak bardzo Rochowi nie przeszkadzał. No więc tak jeździł do urlopu. Zakładał, że przed urlopem — albo na początku urlopu — Roch sobie naprawi koło i będzie mógł spędzić urlop na rowerze. Jednak plany oczywiście potoczyły się inaczej i Roch wyjechał.

    (więcej…)
  • Poraj, pęknięta szprycha i powrót pociągiem

    Poraj, pęknięta szprycha i powrót pociągiem

    Kolejny weekend i kolejny wypad rowerowy. Pogoda dopisała i żal było nie skorzystać z takiej okazji, bo ostatnie wypady były raczej uzależnione od kaprysów pogody. Jak chmury przeszły, to było słońce, ale jak chmury wróciły, to znowu lało i trzeba było wracać do domu. Ogólnie rzecz biorąc, łatwo nie było, więc jak tylko na prognozie pojawił się cały słoneczny dzień, to Roch od razu pomyślał o jakiejś wyprawie. Żeby było lepiej, to cały weekend był słoneczny, więc można było zaliczyć nie jeden, a dwa wypady na rowerze. Jeden z nich był z przygodami, drugi już bardziej na luzie, znowu na lody, ale tym razem w inne miejsce. Jednak weekend zaczął się od wypadu na Poraj.

    (więcej…)
  • Kolejny serwis w planach

    Kolejny serwis w planach

    Powoli Roch zaczyna rozważać zakup białej tablicy albo chociaż korkowej, na której zacznie kolejkować prace, które musi wykonać przy rowerach. W sumie nie ma tych rowerów dużo, ale zawsze coś. Głównym generatorem pracy jest — oczywiście — Młody, który mógłby grzebać nawet przy sprawnym rowerze, ale tak się złożyło, że jest rower, który faktycznie wymaga trochę uwagi. A dokładnie to koła w dirtówce Młodego. Więc Roch znowu zejdzie do piwnicy i praktycznie rozkręci oba koła, a to wszystko po to, żeby je wycentrować.

    (więcej…)
  • A po majówce zrobiło się zimno

    A po majówce zrobiło się zimno

    Po majówkowych szaleństwach zostały tylko kurz i kartonik po dętce, którą Roch szczęśliwie zdobył pomiędzy dniami wolnymi, żeby nie tracić majówki przez brak dętki. I przyszedł czas na naprawy, bo trochę się tego uzbierało. Lekko krzywe koło, BMX z poluzowaną korbą i coś tam jeszcze, co wyszło w trakcie serwisowania rowerów. Cała akcja mocno rozciągnęła się w czasie, ale Rochowi nie spieszyło się jakoś bardzo, bo pogoda się załamała, więc nie było parcia na rower. To znaczy, parcie jest zawsze, ale warunki pogodowe skutecznie Rocha ostudziły (dosłownie!) i zamknął się w swojej norze.

    (więcej…)
  • Majówka i trzy awarie

    Majówka i trzy awarie

    Po tym, jak pogoda wystrzeliła, o czym pisał Roch w poprzedniej notce, zaczął częściej wychodzić z nory, bo pogoda była na tyle zachęcająca, że żal było ją marnować, a poza tym nie wiadomo, kiedy znowu spadnie deszcz, więc Roch chciał jak najbardziej wykorzystać istniejące warunki. Dobrą okazją ku temu była zbliżająca się majówka, czyli trzy dni wolnego i — teoretycznie — ciepłego. No i taka majówka była, ciepła i wolna. Na tyle ciepła, że Roch jeździł zarówno na BMX-ie, jak i na gravelu. Ale tak łatwo to nie było. Wszystko zaczęło się w piątek.

    (więcej…)
  • Pogoda wystrzeliła

    Pogoda wystrzeliła

    Po okresie zimowym Roch nie mógł się doczekać wiosny. Jednak ona nie przychodziła za bardzo. Sezon grzewczy w domu też nie chciał się zakończyć, a ogrzewanie co rusz się włączało. Perspektyw na polepszenie pogody nie było w ogóle; jednak Roch nie poddawał się i dalej próbował jeździć na rowerze. Były okresy lepszej pogody, kiedy jeździł z Młodym po Lisińcu, ale były też słabsze momenty, kiedy siedział w swojej norze i grzebał przy swoim nowym-starym rowerze. Aż pewnego dnia pogoda wstrzeliła.

    (więcej…)
  • Pierwszy serwis w Norze (no prawie…)

    Pierwszy serwis w Norze (no prawie…)

    Nora jest już prawie skończona. W zasadzie to już skończona, ale Roch wie, że zawsze znajdzie się coś do dokręcenia lub ulepszenia. Jednak rowery nie znają pojęcia „jeszcze niegotowe”. One po prostu albo się psują, albo wymagają natychmiastowego upgrade’u. Tak właśnie było z BMX-em Młodego, który przez święta przeszedł solidną metamorfozę. A to z kolei wywołało prawdziwą lawinę zakupów. Ale po kolei.

    (więcej…)
  • To nie będzie podsumowanie roku

    To nie będzie podsumowanie roku


    Początkowo Roch miał wielkie plany co do napisania notki podsumowującej rok 2025. Jednak im bardziej się do niej zabierał, tym trudniej było mu uporządkować fakty w sensowną chronologię. Uznał, że skakanie od wydarzenia do wydarzenia wprowadziłoby jedynie chaos. To efekt tego, że w minionym roku Roch nie prowadził bloga zbyt starannie. Złożyło się na to sporo zajęć, ale też poczucie, że w coraz bardziej dynamicznym świecie pisanie przegrywa z nagrywaniem – a Roch, jak sam twierdzi, „nie potrafi w te media”. Jednak przyszło opamiętanie i Roch dalej będzie pisał, nawet gdyby miał być ostatnią osobą na Ziemi, która wciąż używa klawiatury.

    (więcej…)
  • Status blogowo-garażowy

    Status blogowo-garażowy

    Co jakiś czas Roch zagląda na bloga i trochę ogarnia rzeczy, takie jak aktualizacja, czy backup, ewentualnie odnowienie domeny / hostingu. Ogólnie chce wrócić do blogowania, ale jak już pisał wcześniej, teraz jest to trochę utrudnione. Głównym powodem jest oczywiście ogarnianie swojej nory (nazwy są różne, Roch może zrobi ankietę albo sam coś wymyśli). W każdym razie to nie jest tak, że Roch porzucił bloga. Po prostu musi teraz trochę odpuścić, żeby później móc wejść w blogosferę na pełnej.

    (więcej…)
  • Jak to jest z tym blogiem?

    Jak to jest z tym blogiem?

    Ostatnia notka, a w zasadzie to cała aktywność, która zatrzymała się na 18 lipca 2025 roku. To wtedy Roch napisał ostatnią notkę i zaczęło się dziać. Działo się dużo, naprawdę dużo. W sumie to ciężko nawet zacząć w jakiś sposób, który porządkowałby to co od lipca się działo. W tej notce Roch postara się opisać to, co jeszcze pamięta i wyjaśni dlaczego dalej będzie prowadził blog, co w erze streamingu, YouTube i reelsów chyba przestało być „cool”, ale Roch nie podda się.

    (więcej…)