Zintegrowany z rowerem gnał przed siebie

Nadszedł ten dzień, w którym pogoda dopisała, ba, słońce nawet wyszło. Roch wkręcił bloki, założył pedały i stwierdził, że szkoda mu butów, za które zapłacił górę pieniędzy i do tej pory nie potrafi się finansowo podnieść. Jednak chęć sprawdzenia była silniejsza.

Już po chwili Roch stał w butach i szukał licznika, który gdzieś zgubił się. W końcu Roch go znalazł i mógł iść na rower. Pierwszym problem okazało się zejście z czwartego piętra. Śliskie schody, sztywna podeszwa i metalowy blok spowodowały, że Roch poczuł się jak gwiazdy na lodzie. W końcu udało się zejść i można było się wpinać w pedały. To poszło gładko dwa kliknięcia i Roch był zintegrowany z rowerem.

Jednak pełne zalety SPD Roch odczuł podczas podjeżdżania pod osiedlową górkę. Dwa obroty i Roch był na szczycie. Wszystko dzięki temu, że obie nogi pracują, a nie jak w przypadku zwykłych pedałów jedna noga pcha, a druga w tym czasie się nudzi.

Zachęcony tym Roch postanowił, że pojedzie na Świerklaniec, przez Nowe Chechło, i sprawdzi jak na dłuższym dystansie sprawują się pedały i buty. Było tylko lepiej – stopa sztywno trzymana, prędkość znacznie większa, a poziom zmęczenia ten sam, mimo znacznego wzrostu wagi. Same zalety, a żadnych wad co Rocha bardzo ucieszyło.

Do Świerklańca jednak Roch nie dojechał z tego względu, że im bliżej tym większe kałuże, a Roch bez błotników pomyka więc i tylna część ciała, na cztery litery, bardziej narażona na wilgoć.

W drodze powrotnej również pełna satysfakcja bo pogoda zrobiła Rochowi dobrze i w końcu przestał siedzieć w domu. Jutro prognozy też są obiecujące i oby nadal były bo apetyt wzrósł, a stłumiona cykloza znowu daje o sobie znać. Nogi same rwą się do pedałowania.

Na zakończenie zdjęcie roweru, bo Roch robił jako statyw aparatu:
Roch pozdrawia Czytelników.

P.S: Blog ożył!

2 komentarze do “Zintegrowany z rowerem gnał przed siebie

  1. Anonim

    Też nie mam błotników, zbędny ciężar i kolejna część,która się błoci. Poza tym zawsze się tam krzaków napcha i trawy a potem to czyścić trzeba.

    Odpowiedz
  2. Anonim

    Błotnik mam – z tyłu zakładany na booster (podkowę) ale jakoś nie miałem ochoty go zakładać – z przodu jakoś nie potrzebuje błotnika 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *