Kategorie
Bez kategorii

Jutro rower. Obowiązkowo!

Tak właśnie sobie powtarza Roch chodząc od ściany do ściany. Przez to chodzenie Roch wytarł podłogę, ale co tu robić, gdy śniegu już nie ma, a woda jeszcze płynie. Dziś już mniej, ale jeszcze można trafić na jakąś samotną kałużę.

Tytuł notki wcale nie przypadkowy i wcale nie jest to kolejna pusta zapowiedź bo Roch jest zdeterminowany do jakiegoś krótkiego wypadu. W domu nie ma co robić i, gdyby dysponował zasilaczem awaryjnym, zapewne podłączył by go do czajnika elektrycznego jak miał to w zwyczaju robić w czasie urzędowania w zaprzyjaźnionym PWiK.

Wszelkie prognozy zapowiadają na jutro sześć stopni powyżej zera, a więc rower będzie obowiązkowym punktem dnia, pomiędzy wizytą w zaprzyjaźnionym PWiK, a wizytą w punkcie ksero bo trzeba przygotować rysunek płytki, powiercić dziurki i takie tam.

Roch pozdrawia Czytelników.

2 odpowiedzi na “Jutro rower. Obowiązkowo!”

Dyplom już dawno za Rochem – jeszcze go obronić ;)Robot czeka, aż przyjadą silniczki zamówione, a nie dostarczone.A płyta będzie służyła jak element edukacyjny ponieważ Roch zaraził elektroniką pewną osobę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *