Kategorie
Bez kategorii

Idzie wiosna – podejście pierwsze

I jest, w końcu stało się to, o czym Roch marzy od momentu kiedy spadł pierwszy śnieg. Nadeszła odwilż i to od razu z przytupem, bo temperatura wskoczyła od razu na 6°C i słupek rtęci ani myślał opaść, jakby był pod wpływem niebieskiej tabletki. W końcu można było zrzucić z siebie kilka warstw kurtek, a i łatwiej zaczęło się chodzić. Same plusy, choć jak gwałtownie zacznie topnieć to może się okazać, że kartografowie będą musieli zweryfikować dotychczasowe mapy, bo powstanie kolejny ocean.

Jutro, według wszelkich prognoz, ma być kolejny dzień z dodatnią temperaturą, a to oznacza, że idzie wiosna i trzeba dokończyć składanie roweru. Pozostało już niewiele do założenia więc trzeba się spiąć i dokończyć montaż, bo wiosna już tuż tuż. Poza rowerem, Roch ma w głowie kompletowanie części do robota, szukanie “gdzie taniej”, a potem jeszcze lutowanie. Pośród tego wszystkiego musi znaleźć się miejsce dla Pythona, w którego Roch wsiąka coraz mocniej i z każdą nowo poznaną biblioteką zastanawia się jak mógł bez niego żyć.

Roch kończy, bo jeszcze jakieś kody zacznie wklejać.

Roch pozdrawia Czytelników.

W odpowiedzi na “Idzie wiosna – podejście pierwsze”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *