Kategorie
Bez kategorii

Lotniskowo i zdjęciowo

Zgodnie z wczorajszą obietnicą Roch odważył się pokazać kilka zdjęć, które \”wywołał\” przy pomocy niedawno zdobytego PSE. Trochę mu się zapomniało jak to zrobić, ale w końcu prawie miesiąc nic koło zdjęć nie grzebał. W końcu jednak w czym pracować więc i na lotnisko można jeździć i nie tylko, ponieważ Roch myśli nad jakimś kolejowym wypadem, bo sezon się kończy, a na stacji można spotkać stojący InterCity z lokomotywą EP07, czyli cacko, które mknie 160 km/h po CMK, ale póki co Roch zabiera się za samoloty, na pociągi będzie czas.

****

Jeśli chodzi o dzisiejszy wypad rowerowy to Roch pojechał w kierunku lotniska, ale nie po kolejną porcję zdjęć lecz ot tak sobie, żeby się przejechać. Większą ilość kilometrów zapewnił objazd przez Miasteczko Śląskie i Brynicę. Po drodze Roch spotkał kierowniczkę, która właśnie wracała z pracy i serdecznie Jej pomachał, po czym zaczął walczyć w wiatrem, który nie chciał wiać w plecy. Nawet gdy, teoretycznie, jedzie się w kierunku wiejącego wiatru to on i tak wieje w twarz.

W drodze powrotnej wcale nie było lepiej, prędkość średnia spadła z 26 km/h na 25 km/h, a nogi bolały i bolą nadal. Trzeba przyznać, że Rochowi coraz ciężej się jeździ, ale tak to jest jak przez dwa dni regenerował się, bo nie chciało mu się wsiadać na rower. Teraz trzeba trochę powalczyć i nogi przestaną boleć (o ile Roch ponownie nie zacznie regenerować się).

Roch pozdrawia Czytelników.

2 odpowiedzi na “Lotniskowo i zdjęciowo”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.