Roch ogranicza swoją działalność blogową ponieważ katar paraliżuje mu ręce, które służą tylko do trzymania chusteczek, które teraz Roch zużywa hurtowo dzięki czemu generuje zyski dla lobby chusteczkowego. Niemniej jednak jest coraz lepiej, a to z tego powodu, że kataru jest coraz mniej, czyli idzie ku dobremu. Korzystając z chwili przerwy -- do której przyczynił się też deszcz -- Roch wywiercił dziurki w płytce i zaczął lutować, do weekendu powinno być gotowe pierwszej próby montażu. Pierwszej, bo pewnie nie będzie to ostatnia próba.
Poza tym wszystkim jest nudno, monotonnie, pochmurno i deszczowo; porobiłby Roch jakieś zdjęcia pociągom, ale nie da się wyjść z domu, bo ciągle pada i końca nie widać, choć pogodynki zapowiadają, że pogoda ma się poprawić i już od przyszłego tygodnia ma być słonecznie. Ile z tych obiecanek-cacanek wyjdzie zobaczymy, ale Roch podchodzi do tego, jak do jeża, czyli ostrożnie, bo może zaboleć.
Roch pozdrawia Czytelników.
Czyli zapiski cudownego dziecka dwóch pedałów
Będzie jeszcze słonecznie?
Opublikowane przez: Roch Brada
dnia września 29, 2010
Etykiety:
Oboczności
Komentarze:
Jechałam dzisiaj (autobusem) koło dawnego Dworca Głównego gdzie jest Muzeum kolejnictwa. Widząc wielkie zdjęcia lokomtyw, parowozów pomyślałam o Rochu :).http://www.muzeumkolejnictwa.waw.pl
Fajne, może kiedyś się tam wybiorę :) Tylko, że jazda pociągiem przez 4h nie jest najprzyjemniejsza.
może samolocikiem? Ja do Tweru (ta wyprawa do Miednoje)jechałam 26 godz w jedną stronę.
Słyszałem, że EuroLOT ma jakąś promocję i z Katowic do Warszawy lecimy za 60 zł, trzeba się wgryźć w temat :)
przejmuję pałeczkę i generuje zyski dla lobby husteczkowego teraz ja..katastrofa z tym katarem..
Współczuję, jakiś wirus musi krążyć i zarażać.
Dodaj komentarz