No i gdzie te statystyki!?

No właśnie, tak się Roch rozpisał ostatnio, że zapomniał o dwóch sprawach. Pierwsza to taka, że koniec miesiąca, a druga to wygenerowanie statystyk za listopad i wrzucenie ich do notki. Stąd kolejna notka, uzupełniająca, ale i tak rozpoczynająca nowy miesiąc, czyli grudzień. Wiadomo, że trenażer będzie musiał oddać swoje miejsce choince, bo święta są ważniejsze

Read More

No i gdzie ten listopad!?

Można by napisać, że trochę się w listopadzie pokiełbasiło. Nic dziwnego, że Roch nie miał czasu na pisanie na blogu, nie mówiąc już o tym żeby wsiąść na rower. Wszystko zaczęło się od tego, że dzieiciory się pochorowały. Pochorowały się permamentnie bo skończyło się na antybiotyku, a z racji tego, że Żonka spełnia się już

Read More

Podsumowanie kolejnego miesiąca i kolejny trenażer

I kolejny miesiąc już się kończy, więc pora na podsumowanie i napisanie trochę o kolejnym trenażerze. O ile ostatnio Roch odpuścił sobie trochę pedałowanie to dziś postanowił, że jednak trochę popedałuje. Przyjemność sobie dawkuje, bo nie przesadza z odległością, ale z drugiej strony robi powolny rozruch. Następnym razem, oby to było jutro, Roch popedałuje trochę

Read More

Rowerem miejskim. I własnym też

Odkąd w Częstochowie pojawiły się rowery miejskie Roch miał chęć przejechać się takim wypożyczonym sprzętem, ale jakoś zawsze coś stawało mu na drodze. Czasem było lepiej podjechać samochodem, czasem jechał swoim rowerem, bo odkąd ma solidne zapięcie to częściej wypuszcza się w miasto na własnym rowerze. Jednak ostatnio pojawiła się okazja bowiem Żonka zapragnęła iść

Read More

Ciepło jest to się pedałuje

A dokładnie pisząc pedałuje się z Żonką. Dzieci po tygodniu przedszkola, aktywnym weekendzie potrzebowały trochę spokoju i ciszy więc poszły sobie do babci, bo tam zawsze jakaś bajka się znajdzie do obejrzenia. Korzystając z tego wolnego czasu Roch z Żonką wybrał się na wspólne pedałowanie. Co prawda cel był jasno określony ale nic nie stało

Read More

Wrzesień w liczbach i jednym zdjęciu

Wrzesień już za nami więc pora trochę podsumować. Jako, że ktoś winny musi być to padło na pogodę i długość dnia. Pogoda przestała dopisywać, a dzień zrobił się już na tyle krótki, że Roch po powrocie z pracy ma trochę czasu na zabawę z dzieciorami, ale już rower musi poczekać na weekend. Jednak to co

Read More

W końcu udało się! Pedałuje!

Dużo musiało czasu upłynąć, a broda Rocha musiała posiwieć, ale w końcu udało się i Staś zaczął pedałować. Wszystko zaczęło się wczoraj od tego, że Staś nie chciał iść z dziewczynami na rower bo chciał jeździć na swoim rowerku, a nie w jakimś foteliku. Żonka wpadła zatem na pomysł żeby Staś spróbował popedałować na rowerku.

Read More

Rowerowanie z Żonką

W powietrzu już czuć zapach jesieni, na samochodach już widać poranną rosę, a Roch stara się nie przestawać pedałować i wykorzystywać każdą wolną chwilę na jeżdżenie na rowerze. Do Rocha dołączyła ostatnio Żonka, która razem z nim poszła na rower. Dzieci i tak wybrały babcię i dziadka, więc aż grzech było nie skorzystać z takiej

Read More

Jesienny rower

Można już zacząć pisać, że jesień nadeszła, albo jeszcze nadchodzi; liście zaczynają żółknąć, kasztany spadają, a rano jest mgła i rosa na samochodzie. To wszystko zwiastuje rychłe nadejście jesieni, ale póki co jeszcze Roch korzysta za okazji do pojeżdżenia na rowerze bo niedługo zostanie mu tylko trenażer i ewentualnie jakiś film albo serial w telewizji.

Read More