Różowe popołudnie

Korzystając z dobrej pogody Roch postanowił pojeździć na rowerze; nie miał jakiegoś sprecyzowanego celu, choć Lubliniec czeka na zdobycie, więc pojechał na lotnisko. Sobota zazwyczaj była bardziej ruchliwa niż niedziela, a poza tym na jutro zapowiadane są burze, więc lepiej było dziś posiedzieć pod płotem, a jutro — ewentualnie — pójść pojeździć rekreacyjnie w przyjacielskim gronie.

Pod płotem jak zawsze, czyli gorąco, ale Roch zaopatrzył się w butelczynę wody i co chwilę popijał żeby się zbytnio nie odwodnić, a przy okazji zabić pragnienie. Pod terminalem było pusto, ale przez 40 min wylądowały trzy WizzAir\’y, a po kolejnych czterdziestu minutach cała ta trójka wystartowała. Na Rochowym Flickr zrobiło się różowo, ale na szczęście trafił się jeden prywatny samolot, który ten trend przełamał. Warto się nim pochwalić:

Cessna T182T

Jutro, o ile pogoda pozwoli, ostatni dzień jeżdżenia.

Roch pozdrawia Czytelników.


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

7 odpowiedzi na „Różowe popołudnie”

  1. Awatar
    Anonim

    Tych prywatnych były dwa 😉 Pozdrawiam 😀

  2. Awatar

    Ja widziałem tylko tego, pewnie drugi był wcześniej / później / na 27.Również pozdrawiam 🙂

  3. Awatar

    Byłem w twoich okolicach ale widziałem tylko dwa wizzy które podchodziły do lądowania, trzeci musiał mi umknąć 😛 Fajny ten węzeł kolejowy w Tarnowskich Górach 😀

  4. Awatar

    Górka rozrządowa jeszcze ładniejsza 😉

  5. Awatar

    Ciekawe ile taki mały samolocik kosztuje. W skarbonce pusto, ale zostaje lotto…;)Pomarzyć nie wolno?

  6. Awatar

    \”195.000$\” hm, to nie milion, mam bujną wyobraźnię ;). Jeszcze tylko kurs pilotażu…I hop, w górę!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *