Notka z zaskoczenia

Kto by pomyślał, że Roch zmobilizuje się do napisania notki w ciągu weekendu, ale przyszło mu siedzieć samemu, więc z barku swojej drugiej połowy Roch zabrał się z pisanie. Pogoda za oknem robi się coraz bardziej wiosenna, a tajemnicza sprawa wokół której Roch cały czas się porusza również idzie do przodu. Jeśli wszystko dobrze pójdzie to plan czterdziestodniowy zostanie zrealizowany z powodzeniem.

Jak już Roch wspominał, pogoda robi się coraz bardziej rowerowa i pewnie za tydzień Roch wyskoczy na rower, ale to wymaga jeszcze ustaleń i konsultacji, kto jest chętny na jeżdżenie z Rochem i gdzie, bowiem teraz Rocha coraz częściej można spotkać w Częstochowie, a stamtąd do Jury jest 20 minut jazdy, więc terenów ma więcej niż w Tarnowskich Górach.

Teraz jednak najważniejsza jest tajemnicza sprawa, o której Roch nic nie pisze, ale już niedługo. Pewne rzeczy są już zamówione i wybrane, a inne się robią, więc tajemnicza sprawa \”się robi\”.

Roch pozdrawia Czytelników.

PS.
Rowerowi trzeba założyć nowe gumy i można jeździć. Kurz zejdzie podczas jazdy.

5 komentarzy do “Notka z zaskoczenia

  1. Anonim

    Ja pozdrawiam Rocha:)W Warszawie już jeżdżą na rowerach i skuterach:)A u mnie nowy wpis dała Viollka. Amsterdam na wodzie:) Zapraszam Rocha.I mam plany na lato amsterdamskie:)

    Odpowiedz
  2. Anonim

    Właśnie o to chodzi 🙂 Byłem w Jurze ze 2 czy 3 razy i za każdym razem, widząc tamtejsze okolice, żałowałem że nie mam ze sobą roweru…

    Odpowiedz
  3. Anonim

    Wczorajszy dzień zaburzył tę wiosenną aurę, ale już dziś jest znowu super :)Jura jest przepiękna, zwłaszcza ta śląska ;)Pozdrawiam!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *