Marzec miesiącem zmian?

Trzeba coś robić; kto nic nie robi to zatrzymuje się w miejscu. Taka myśl ostatnio ogarnęła Rocha, który ma wrażenie, że jego wewnętrzne \”nie chce mi się\” pochłonęło go od stóp do głów. Z drugiej strony usiąść w fotelu i w nim umrzeć to nie jest to co Roch chciałby osiągnąć w najbliższym czasie. Do takich myśli skłoniła Rocha wieczorna rozmowa z Żonką.

\”Kurna, już mam 31 lat\” – powiedział Roch.
\”32 masz bejbe\” – sprostowała go Żonka – \”31 to mam ja\”.

No i się zaczęło. Po drugim Porterze Roch zaczął myśleć o tym co się podziało, że mając 32 lata siedzi w fotelu. Fakt, dwójka Dzieciorów i dojazdy do pracy skutecznie wymęczają Rocha, ale przecież po powrocie z pracy Miśka klei się do Rocha, bo cały dzień, przez cały tydzień, Rocha nie widzi. Stasiek to samo; jak ma się beknąć to tylko na rękach u Rocha, jak ma iść spać to czasem uda mu się na Rochu albo gdzieś w jego okolicy.

Jednym słowem: Roch jest niezbędny. No i tego trzeba się trzymać. Roch – taką ma nadzieję – poczynił pierwszy krok do samoodnowienia się, udoskonalenia, czy też zmartwychwstania lub zfotelowstania. Trzeba się w końcu wziąć w garść, zacisnąć dupę i powiedzieć: \”mam 32 lata, przede mną kolejne 32 w zdrowiu, szczęściu, z Dzieciorami i Żonką\”.

Internet, wiadomo, przyjmie wszystko, ale teraz jakoś Rocha zaczyna odklejać się od fotela. Może nie dziś bo po dwóch Porterach to ciężko wsiąść na rower, ale w niedzielę Roch chciałby wsiąść na rower. Zapytacie: \”a sobota?\”. A sobota to odczulanie się, więc zastrzyk i zakaz wysiłku aż do niedzieli. Bo Roch też jest AA, czyli Anonimowym Alergeekiem.

Zatem do kolejnego napisania. Oby po udanej przejażdżce trenażerowej, A może bieganie do tego?

Roch pozdrawia Czytelników.

PS.
Adax, może jakiś rower?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *