I z każdego wyjazdu raport na blogu.
1 dzień jazdy = 1 wpis na blogu.
Dlaczego tak? Bo 33 lata to nie w kij dmuchał i trzeba zacząć spalać. Start dziś, godziny raczej wieczorne.
PS.
Powstaje uroczyście tak: #SieMotywuje. Można śledzić.
Czyli zapiski cudownego dziecka dwóch pedałów
Komentarze:
Dodaj komentarz