I po awarii. Z wiosną w tle

·

Długo Roch nic nie pisał, ale też nie było o czym pisać. Rower u W. został celem naprawy hamulca. Co prawda początkowo Roch nie myślał, że aż tak bardzo się skomplikuje, ale diagnoza W. nie pozostawiła cienia nadziei; to jest ostatni sezon hamulców. Co prawda W. stanął na rzęsach żeby go uruchomić i dokonał niemożliwego, ale kolejna awaria skończy się śmiercią pacjenta. I tak Roch ma nowy cel, czyli kupić nowe hamulce, ale póki te działają to Roch spokojnie gromadzi fundusz hamulcowy na poczet przyszłych inwestycji.

Rower Michaliny też przeszedł serwis u W. I od tego momentu Michalina nie schodzi z roweru. W poprzednim sezonie Młoda pod koniec lata już nie chciała jeździć na wycieczki, tylko wkoło domu i nigdzie dalej. Okazało się, że tylne koło było głównym winowajcą. Po serwisie u W. Michalina nie schodzi z roweru, a przez weekend były już dwie wycieczki i to bynajmniej nie dookoła domu. I sama wjeżdżała pod górki. Ogólnie mówi, że teraz lubi jeździć na rowerze. A wszystko dzięki zaprzyjaźnionemu W.

Skoro już Roch wspomniał o weekendzie to pogoda iście wiosenna. Do tego stopnia, że dziś i wczoraj aktywnie pedałowali na przejażdżkach. Michalina razem ze Stasiem i Żonką przejechali jakieś 8 kilometrów. Poza tym Staś intensywnie trenuje na swoim rowerze utrzymywanie równowagi. Idzie mu doskonale. Weekend należy uznać za doskonale spędzony. Co więcej na koniec dnia dzieci poszły do babci i Roch mógł popedałować wspólnie z Żonką. Przejechali razem 10 kilometrów, a z poranną wycieczką wyszło łącznie 14 kilometrów.

Oby tak dalej. Pogoda dopisuje, sprzęt naprawiony więc można pedałować. A najważniejsze jest to, że wszystkim się to podoba. Więc nie ma zmuszania kogokolwiek do wsiadania na rower. Na zakończenie prawie grupowe zdjęcie.

Roch pozdrawia Czytelników.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *