Prezent urodzinowy – rowerowy oczywiście

Jak powszechnie wiadomo, albo i nie, Roch obchodzi urodziny dopiero w sierpniu, ale tradycyjnie o prezent urodzinowy zaczyna marudzić kilka miesięcy wcześniej. Nie inaczej było i tego roku. Roch zapragnął mieć lepszy licznik, taki który pokazywałby godzinę i kadencję bez udziału telefonu. Wszelkiego rodzaju GPSy to dla Rocha ostateczność bowiem jak ma coś działać dokładnie to musi być czujnik na kole, który wysyła impulsy do licznika. Tak było, tak jest i tak będzie. Więc Roch wszelkimi znanymi sposobami udowadniał Żonce, że ten nowy licznik jest mu niezbędny, a stary jest dobry, ale nie pokazuje godziny.

W końcu Żonka ugięła się, bo miała zwyczajnie dość marudzenia Rocha, i sprawiła Rochowi prezent na dwa miesiące wcześnie. Od tej pory Roch ma licznik nie tylko z zegarkiem, ale ma nawet NFC żeby zgrywać dane do telefonu. Do tego ile oszczędził paliwa jeżdżąc rowerem i kilka innych bajerów, jak na przykład statystyki w samym liczniku. I oczywiście zegarek, a w gratisie podświetlenie i czujnik kadencji. Wypas normalnie, a w dodatku wypas bezprzewodowy. I tak Roch sprawił sobie urodziny dwa miesiące wcześniej, ale za to ma więcej czasu na testowanie licznika, który jest przefajny. Teraz już zupełnie może powiedzieć Stravie \”do widzenia\” bo ma gdzie i jak gromadzić statystyki.

Poza tym, że Roch sprawił sobie kolejny (nie)potrzebny gadżet rowerowy to rowerowo jest dobrze. Może nie tak jak w zeszłym miesiącu, ale jest dobrze. Powrót do życia po wakacjach był dla Rocha bardzo ciężki, ale w końcu udało mu się wrócić na właściwe tory. Tak więc rowery są z dziećmi oczywiście, ale są. Roch pedałuje coraz dalej i coraz dłużej. W planach ma wyprawę na stare śmieci, czyli do Tarnowskich Gór, ale jeszcze nie wie kiedy.

Niestety, ale pogoda nie sprzyja planowaniu takich wypadów, więc trzeba czekać na jakieś zdecydowane ocieplenie, ale tego co było w Gracji i tak nic nie przebije. Tak więc Roch jeździ, gromadzi statystyki w nowym liczniku i może nawet robić takie zgrabne raporciki:

Tak więc na blogu znowu pojawią się nowe obrazki, ale już do tego powinniście się przyzwyczaić.

Roch pozdrawia Czytelników.

PS.
Statystyki miesięczne też można generować. Na koniec lipca planowana jest ich premiera.

2 komentarze do “Prezent urodzinowy – rowerowy oczywiście

  1. Anonim

    Też szukam pretekstu do zakupu, ale 14.16 Sts Cad, z kadencją i wysokościomierzem. Nie wiem po co, bo wokół Gliwic raczej płasko, ale lepiej mieć i nie potrzebować niż odwrotnie, pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. Anonim

    Też chodzi mi po głowie licznik z kadencją, ale 14.16 STS CAD, z wysokościomierzem. Co prawda wokół Gliwic raczej płasko, ale kto wie, może gdzieś mnie zawieje gdzie się przyda. Póki co szukam pretekstu 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *