czwartek, 1 października 2020

Nie zawsze jest dobry czas na serwis

Czasem są takie chwile, w których lepiej nie tykać żadnych kluczy, czy innych narzędzi. Zamiast tego lepiej siąść w fotelu i poczekać na bardziej sprzyjające okoliczności do majsterkowania. Jednak Roch nie chciał czekać, bo właśnie wczoraj dostał paczuszkę od internetowego sklepu rowerowego - rowertour.com, w której były pedały do gravela. No i plan był tak, żeby najstarszym pedałom, czyli z Cube'a, zakończyć życie, a najnowsze wkręcić do gravela.

No i prawie się to udało gdyby nie fakt, że Roch poddał się z jednym pedałem, bo nie chciał uszkodzić gwintu w korbie. Dziś i tak jedzie z Giantem na przegląd "zerowy" więc poprosi chłopaków żeby użyli swoich sposobów i ten pedał wykręcili. Spakował też do plecaka samotny pedał XLC, który zostanie wkręcony na swoje miejsce.

I tak właśnie, zależnie czy uda się dziś ogarnąć pedał to cały test będzie w weekend, potem tylko zebrać wszystko w jedną całość i można publikować. A weekend ma być właśnie fantastyczny pod względem pogody, więc będzie można pojeździć na nowych pedałach, lub pedale jak drugi nie będzie się chciał dać wykręcić. W końcu trzeba coś pojeździć bo ostatnio Roch nawet wyjął trenażer, kupił antenę ANT+ i podłączył wszystkie czujniki żeby mógł pojeździć na Zwift, bo tydzień z deszczem już dał mu się we znaki.

W tym roku, wzorem lat poprzednich, Roch ma silne postanowienie pojeżdżenia w zimie na trenażerze, ale czy to się w końcu uda? Czas pokaże, a może będzie tak jak w zeszłym roku, czyli zima bez śniegowa.

Roch pozdrawia Czytelników.

PS. Na dowód tego, że nie był to dzień serwisowy zdjęcie:



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza