Wiosenne porządki w garażu. Taka tradycja już.

·

Weekend miał być smutny i deszczowy, co Roch uwiecznił na memie, który pojawił się na fanpage, ale finalnie okazał się całkiem znośny i dało się wyjść i… posprzątać garaż. Tak, wiosna to pora sprzątania garażu, żeby mógł on przez resztę roku zarastać gratami i tak aż do kolejnej wiosny, kiedy to Roch znowu go posprząta. I cykl sprzątania garażu się zamyka. W tym cyklu wyjechała z garażu nieużywana komoda, która miała być przez kogoś zabrana, ale jak przez dwa lata po nią nie przyjechał to chyba można było ją zutylizować.

W garażu od razu zrobiło się więcej miejsca, a jako ze była tam też nieużywana paleta to Roch w przypływie chęci i za namową Żonki zrobił z niej stojak na rowery. Wiele nie potrzeba było. Paleta, wyrzynarka, wkrętarka i kilka wkrętów. Po jakiejś godzinie stojak był gotowy, choć trzeba było go ratować, bo Roch źle przeciął paletę no i była lipa, ale kilka dodatkowych desek uratowało sytuację. 

Stojak mieści cztery rowery i działa. Nie wygląda zbyt dobrze, ale to kwestia kosmetyczna, najważniejsze jest to, że działa i rowery w końcu mają swoje miejsce, a nie stają gdzie dało się je oprzeć, bo tak do tej pory to wyglądało. Gdzie było miejsce tam się opierało rower. Teraz mają swoją stałą miejscówkę. I tak minął weekend, ale czasem zamiast jeździć na rowerze trzeba coś zrobić żeby te rowery miały gdzie stać, a pedałowanie Roch odbije sobie po majówce, bo ma tydzień wolnego, więc się najeździ. O ile pogoda pozwoli.

Jednak weekend nie jest stracony, bo coś tam się grzebało w okolicy roweru. No i w końcu udało się zrobić ten stojak. Początkowo plan był taki żeby rowery  wisiały, ale w końcu będą stały. Teraz jeszcze tylko doprowadzić do końca pomieszczenie serwisowe, ale to już o wiele grubszy temat jest. Jednak może się uda, kto wie.

Na zakończenie robocze zdjęcie stanowiska rowerowego.

Roch pozdrawia Czytelników.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *