Nie ma nic do roboty

Dziś, będąc w zaprzyjaźnionym PWiK, Roch dowiedział się, że skonstruowanie odbiornika, o którym Roch wczoraj pisał to nie takie “hop siup”. O ile polutowanie i odczytanie schematu to nic trudnego, to zestrojenie tego i znalezienie błędów może powalić nawet doświadczonego konstruktora, a co dopiero Rocha, który w tej dziedzinie raczkuje dopiero.

Poza tym Roch zarobił trochę grosza, bo komputery mają to do siebie, że lubią się zepsuć i Roch bywa potrzebny, a że cel zbiórki jest jasny i klarowny to kosi kasiorkę wszędzie, gdzie tylko da się i jest coraz bliżej celu. I to by było na tyle.

Roch pozdrawia Czytelników.

Komentarze:

lavinka pisze...

Komputery lubią się psuć, oj wiem aż za bardzo :)

slavkosnip pisze...

Dobrze jest umieć je naprawiać! To fach obecnie bardzo poszukiwany!:)

Dodaj komentarz