Przyszła kolejna książka, którą Roch zamówił korzystając z "kilkudniowej promocji"; tym razem Roch obraca się w świecie Python`a. Dobrze się stało, bo śnieg znowu spadł i o rowerze nie ma co myśleć. Oczywiście paczkę Roch musiał sam odebrać ponieważ Poczta Polska pobiera opłatę za usługę, która nie jest do końca zrealizowana, ale mniejsza z tym - ważne, że nie zgubiła się.
Po wizycie na Poczcie Roch wybrał się do zaprzyjaźnionego Adventure żeby zapytać, co zrobić z małą ilością płynu w hamulcu. Można to przelać, uzupełnić i tak dalej, a Roch ma przyjechać na rowerze jak tylko pogoda się poprawi. Wszystko już umówione i zaklepane tylko czekać na poprawę pogody, żeby można było jechać rowerem, a nie samochodem z rowerem w bagażniku.
Roch pozdrawia Czytelników.
Czyli zapiski cudownego dziecka dwóch pedałów
Byle do wiosny (z książką w ręku)
Opublikowane przez: Roch Brada
dnia stycznia 21, 2011
Etykiety:
Oboczności
Komentarze:
Ojj tam paroma płatkami śniegu się przejmujesz ?? pogoda nie jest taka zła, bo jeździć się da :D
Ślisko jest i w stopy zimno.
da się da się zrobiłem dziś 25km i jestem jak nowo narodzony :D
I tak jest za zimno :D
Dodaj komentarz