Pucowanie napędu

Tylne kołoSkoro rower jest rozkręcony to Roch postanowił, że trochę przeczyści napęd. Zebrało się na nim sporo smaru, a Roch zanabył drogą kupna preparat do czyszczenia łańcuchów motocyklowych w sklepie zwanym Lidl. Kupił dwie puszki, ale nie miał jeszcze sposobności sprawdzenia, czy ów preparat faktycznie działa. Okazuje się, że działa bardzo dobrze, ale śmierdzi proporcjonalnie do swojej skuteczności. Roch przeniósł się z puszką do piwnicy, bo tam mógł się podtruwać ile tylko chciał. W końcu kaseta i łańcuch lśniły i można było wracać do domu żeby wybrać resztę brudu. Na koniec Roch przeczyścił kółeczka z przerzutki i napęd ma z głowy. Do umycia pozostaje rama, ale to Roch zrobi wiosną, na stacji. Zainwestuje pięć złotych i skorzysta z myjni ręcznej. Nie ma co męczyć się z rowerem w wannie, skoro pod nosem stoi stacja benzynowa.

Teraz Roch zastanawia się, czy kupić osobno tarcze, czy już wszystko załatwić za jednym zamachem przy okazji montażu hamulców. Bo w piątek Roch poszedłby do zaprzyjaźnionego Adventure i kupił komplecik tarcz, a później już tylko zaprowadził rower na sfinalizowanie całego przedsięwzięcia. Jutro kolejne \”święto\” więc będzie czas na myślenie i liczenie, bo trzeba podjąć decyzję, czy tarcze X, czy Y, a co za tym idzie, czy za jedną tarczę Y kupić dwie X, czy może jednak doprowadzić się do bankructwa.

Na koniec zdjęcie łańcucha, czyścioszek:

Zdjęty łańcuch

Roch pozdrawia Czytelników.

16 komentarzy do “Pucowanie napędu

  1. Anonim

    Ale wiesz oczywiście że rower nie lubi myjni ręcznych (myjek ciśnieniowych). Strasznie smar się wypłukuje, no chyba że wszystkie łożyska masz już maszynowe i porządnie uszczelnione, to nie było tematu:D

    Odpowiedz
  2. Anonim

    Nie, jakoś Shimano przekonuje mnie do siebie, zresztą napęd wytrzymuje dwa sezony więc nie mam ochoty na eksperymenty pod tytułem SRAM, ale nie wykluczone, że kiedyś założę łańcuch SRAMa.Ale \”na tę chwilę nie widzę możliwości wypracowania konsensusu\” 😀Janek391 – szkoda, że usunąłeś swój post, linki są niezłe, szczególnie \”mycie Daniela\” 😀 😀

    Odpowiedz
  3. Anonim

    dzięki kurcze 4,99 śmieszna cena ostatnio kupiłem za 20zł i wystarczyło na 3 mycia teraz to poszaleję przy myciu napędu 🙂

    Odpowiedz
  4. Anonim

    Polecam, puszka pod sporym ciśnieniem, nawet nie trzeba dotykać łańcucha – syf sam spływa. Jedynie śmierdzi niemożebnie i trzeba gdzieś w garażu / piwnicy to robić.

    Odpowiedz
  5. Anonim

    zapach mi nie przeszkadza na szczęście mam dużo miejsca na takie zabawy zapachowe 🙂 dziś byłem w lidlu ale nie było jutro skoczę do innego może tam będzie 🙂

    Odpowiedz
  6. Anonim

    Nie, nie – LIDL ma takie \”promocje\”, w normalnym obrocie tego nie kupisz – trzeba odwiedzać stronę lidla i polować na różne rzeczy – najlepiej jak dopiszesz się do newsletter'a, wtedy będziesz 2x na tydzień (poniedziałek i czwartek) dostawał \”gazetkę\” z przyszłymi ofertami, w tym z taką chemią.

    Odpowiedz
  7. Anonim

    A właśnie już 3 razy prawie kupiłem tam ciuchy rowerowe, ale nie miałem odwagi ich wziąć nie wiedziałem jak z jakością, ale jak piszesz że nie jest źle to się wybiorę przy okazji następnej promocji. Kupiłem tam okulary z wymiennymi soczewkami 15zeta mnie to kosztowało a jakość jak za tą cenę super

    Odpowiedz
  8. Anonim

    Ciuchy są świetne: mam kamizelkę z windstopperem (naprawdę działa, sprawdzone), 2x spodenki krótkie, 2x szorty z odpinaną wkładką, długie spodnie na chłodniejsze dni i długie spodnie na zimę podszyte jakimś polarem. Do tego ze 4 koszulki, w tym 2x z długim rękawem. I kurtkę, która nie jeden deszcz zaliczyła.Jakość materiału jest świetna, nie naciąga się, jest przyjemny w dotyku, odprowadza pot, jedna koszulka zaliczyła ze mną glebę na asfalcie i jedyny ślad to lekkie \”zmechacenie\” materiału. Jedynie to nie ma napisu, a który w rowerowym dopłaca się ekstra 50% wartości.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *