Niedzielne odpoczywanie

·

Po wczorajszym jeżdżeniu dziś szykowała się powtórka; schemat podobny do wczorajszego, czyli dzwoni Koyocik, umawiają się i pedałują jednak ostatni element trochę zgrzytał. Oboje doszli do wniosku, że wczoraj było za dużo jeżdżenia i dziś tylko regeneracja połączona z podziwianiem \”rolkarek\” na Świerklańcu. Po krótkim posiedzeniu ruszyli dalej w kierunku Tarnowskich Gór, gdzie każdy rozjechał się w swoim kierunku.

Nawet bez licznika Roch odczuł trudy wczorajszego jeżdżenia, choć dopiero dzisiaj, czyli cyferki jednak działają szybciej. Nie zmienia to faktu, że weekend należy do udanych, a następny będzie jeszcze lepszy, bo trzydniowy więc jeden dzień więcej odpoczynku na rowerze. Zachmurzenie i zmęczenie skutecznie uniemożliwiły wypad na lotnisko, ale nic straconego, bo za tydzień będzie świąteczny Cargojet.

Roch pozdrawia Czytelników.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *