Zakręcony tydzień, bardzo.

Nie nie wskazywało na to, że koniec tygodnia będzie taki, a nie inny. Jeździł sobie Roch do pracy, w pracy pracował, później wracał z pracy i w domu odpoczywał. Jednak w końcu monotonny tydzień zmienił się w zakręcony tydzień. Otóż kiedy Roch wracał z pracy i stał na czerwonym świetle w tył wjechał mu Fiacik, który źle obliczył odległość i prędkość. Strzał był na tyle silny, że Roch wyjechał na skrzyżowanie i tam się zatrzymał. I od tego momentu nie było już nudno.

Papierki, oświadczenia, telefony, zgłoszenia, potwierdzenia; w końcu rzeczoznawca umówiony, będzie można samochód okleić taśmą i jeździć dalej. Miał Roch kupić nowy samochód w marcu, bo tak sobie obliczył, ale będzie musiał kupić w grudniu. Będzie to samochód pod choinkę, jako prezent i pocieszenie po odchodzącej już w niepamięć Megance. A szkoda, komfortowa bestia była.

Jeśli o rower chodzi to wszystko jest w porządku; choć nie do końca bo dziś sobota, a Roch jeździł tyle co do miasta kupić bilet na poniedziałek i z powrotem. Poza tym zrobiło się zimno i wietrznie i Rochowi odechciało się jeździć, bo normę na nowym rowerze ma wyrobioną, a wszystko ponad to to już jego kaprys jest. Może jutro uda się pojeździć, choć po mieście. Na koniec zdjęcie, w sumie już pamiątkowe:

Strzał z tyłu.

Roch pozdrawia Czytelników.


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

10 odpowiedzi na „Zakręcony tydzień, bardzo.”

  1. Awatar

    Ojoj szkoda, a taki ładny byl, Francuzki 😛 A tak serio to mam nadzieję że nic Ci się nie stało ?? Bo auto się naprawi, a człowieka to już nie jest takie proste.

  2. Awatar

    Paliwo już po 5.44 więc trzeba kupić mniejszy silniczek ;-)Ze mną jest w porządku, skończyło się na wyrzucie adrenaliny 😉

  3. Awatar

    Ech, widzę że dla samochodów rowerzystów nastały ostatnio ciężkie czasy. Wyrazy współczucia z powodu Meganki, mojemu (A)Pol(l)o 😉 postawiono ostatnio diagnozę, że to mogą być jego ostatnie setki kilometrów. To chyba znak, że lepiej jednak pozostać wiernym rowerowi 😉 Powodzenia z tym całym zamieszaniem!

  4. Awatar

    Kolejne chyba będzie Polo, z jakimś małym silniczkiem, dopiero się zacznie zamieszanie jak będę musiał się na coś zdecydować 😉

  5. Awatar

    No to pięknie się składa! Mam akurat 1.4, więc jak znalazł. Ale nie, jednak nie… Nie zrobiłbym tego Rochowi 😉 Chyba, że chciałby zacząć handlować częściami samochodowymi 🙂

  6. Awatar

    Już przejrzałem Ople, VW, Skody, Hondy. Na dłużej zatrzymałem się przy Toyotach 😉

  7. Awatar

    E tam, kup Scotta! 😀

  8. Awatar

    Oj :(. Dobrze, że Rocha nie trzeba było taśmą oklejać.

  9. Awatar

    Kup sobie Matiza 😀 Małe autko z niesamowicie pojemnym bagażnikiem (jak się kanapę złoży :D) Przewoziłem nim już różne cuda 😀 auto nie do zajechania bo silnik z Suzuki się wywodzi, 10 lat jeżdżenia i żadnej awarii, karoseria jest dobrze zabezpieczona rdza go nie rusza 😀 pojemność 0.8l więc mniejszego silnika już chyba nie znajdziesz 😛 Ma tylko jedną wadę 😀 To Matiz i wstyd się nim na mieście pokazać 😀

  10. Awatar

    Nie no, Matiza sobie odpuszczę, silnik ma być mały, ale nie z kosiarki 😀 Poza tym sam napisałeś, że wstyd na miasto wyjechać 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *