Wczorajsza temperatura, nawet w bagażniku, była jak chłodny wiosenny poranek. Dziś od rana było nieznośnie gorąco. Później tylko gorzej, w szczycie zabrakło skali na termometrze, a ta kończy się na 50°C. Oczywiście w słońcu, ale odejmując nawet 20°C temperatura w cieniu była ogromna.
W takim upale rower nie wchodził w grę, nawet jak na Rocha było to ogromne ryzyko, nie wspominając o głupocie. Siedział w domu i pił, co tylko było pod ręką. Niby wieczorem zrobiło się chłodniej, ale i tak rower nie był możliwy.
Pierwszy raz ładna pogoda uziemiła Rocha, a jutro ma być podobnie. Jak pada to nie dobrze, jak jest gorąco też źle.
Roch pozdrawia Czytelników.
Czyli zapiski cudownego dziecka dwóch pedałów
Kto by pomyślał, że ładna pogoda uziemi Rocha
Opublikowane przez: Roch Brada
dnia lipca 23, 2009
Etykiety:
Oboczności
Komentarze:
Roch, jura za dwa tygodnie w niedzielę, wstępnie. Hmm? ;) Szykuje mi się pierwszy wolny weekend od niewiadomo ilu.
Pasuje, pasuje. O ile pogoda nam pozwoli :D
Dodaj komentarz