sobota, 31 stycznia 2009

Przyszła kryska na Matyska

Długo Roch się wzbraniał, a jeszcze dłużej hartował się, ale nic nie pomogło. Roch obudził się z gorączką i, bólem głowy, czyli choroba w Rochu kwitnęła. Jednak Roch nie poddawał się i walczył z okropnym choróbskiem domowymi sposobami.

Herbatka z soczkiem malinowym pochodzącym z domowej apteczki, potem promieniowanie monitora, aż w końcu chwilka w łóżku. Wszystkie te zabiegi spowodowały, że gorączka opadła trochę, ale tak łatwo nie poddawała się.

Wczoraj ponownie zapadała cisza, ale to cisza usprawiedliwiona bo Roch był na kawce u bliskiej Znajomej, u której zawsze spędza miło czas.

I to na tyle bo Roch idzie walczyć z gorączką.

Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza