wtorek, 23 grudnia 2014

Tuż przed Świętami

No i mamy ten okres, który nazywamy przedświątecznym. Można go poznać po tym, że na parkingach przed supermarketami są kroki, a ludzie są dla siebie nieuprzejmi bardziej niż kiedykolwiek, ale do rzeczy. Roch chciał napisać, że do świat jest przygotowany. W pracy wziął urlop, aż do Nowego Roku, a nawet ciut dłużej. Porządki też już są na ukończeniu; w zasadzie zostało tylko ugotować parę potraw i można uznać, ze Święta zostały oficjalnie zainaugurowane. Milowym krokiem do rozpoczęcia Świat był też zakup choinki. Oczywiście żywej i dużej. Obecny w pokoju model ma 2.70 metra i żeby postawić ją do pionu Roch musiał złamać czubek lub szpic, zależy jak kto nazywa ten element na szczycie choinki.

Ale drzewko stoi i wszystkim się podoba. Nie chwaląc się Roch trzeci raz z rzędu kupił fajną choinkę z której i on sam jest zadowolony. Prezenty też już kupione, na szczęście Roch zna swoją Żonkę na tyle dobrze, że wie co jej kupić i nie musi wpisywać w Google frazy "jaki prezent kupić żonie". Więc teraz pozostało tylko czekać na pierwszą gwiazdkę i rodzinne święta.

Łyżką dziegciu w tej beczce miodu jest fakt, że święta nie będą białe, a Roch tak chciał wyjść z Misią przed dom i ulepić bałwana. Jest jednak nadzieja, że Nowy Rok będzie biały i wtedy upragniony bałwan stanie przed domem z dwoma węgielkami i marchewką.

Korzystając z okazji Roch pragnie też złożyć życzenia wszystkiego co najlepsze, spokojnych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia w gronie rodzinnym, no i białych (może jeszcze Pani Zima zdąży). I nie przejmujcie się wagą - są takie dni w roku, że można sobie pozwolić na obżarstwo. Przynajmniej będzie można sobie postanowić, że "od Nowego Roku mniej jem". I tego Roch będzie się trzymał.

Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza