poniedziałek, 18 maja 2015

W niedzielę też się pedałowało

W sobotę Roch rozpoczął podsumowanie weekendu, ale przecież została jeszcze niedziela. Początkowo nic nie zanosiło się na to, że Roch w niedzielę pójdzie na rower, ale po koncercie Filharmonii Malucha Michasia poszła spać, a wraz z nią Żonka. Początkowo Roch też chciał się położyć, ale chęć pedałowania w końcu wygrała i Roch zapakował się na rower i poszedł pedałować.

Pedałowanie wcale nie było łatwe ponieważ wiało niemiłosiernie mocno, ale po kilku kilometrach Roch wpadł na pewien pomysł. Jak wiadomo wiatr wieje w plecy, albo w twarz, a skoro mocno wieje to może pomogło by Rochowi wjechać na kordeckiego-rondo. Nie było tak kolorowo jak Roch sobie wymarzył, ale też czuł, że wiatr go popycha.

Kiedy wrócił do domu dziewczyny akurat wstały, ale z racji tego, że bardzo wiało Michasia nie jeździła na rowerze, ale dziś mamy poniedziałek, Roch wróci z pracy i może jakaś mała rundka rowerowa dojdzie do skutku. Na zakończenie zapis GPS:

Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza