wtorek, 24 kwietnia 2018

Rower z Miśką

Oczywiście kolejny raz jak Roch zapomniał o notce. Po tym jak zmobilizował się do w miarę regularnego pedałowania (w zasadzie został zmobilizowany przez Żonkę) teraz musi zająć się harmonogramem notek. Niemniej jednak Roch pedałował w niedzielę, ale tym razem tylko z Miśką. Staś postanowił, że pójdzie spać i nic go nie odciągnęło od tego zamiaru.

Nic dziwnego ponieważ rano pojechali na wycieczkę. Co prawda do celu nie dojechali, ale zamek też był fajny. Na miejscu dzieciory zjadły obiad i wrócili do domu. Staś już nie dał rady i zasnął, a Michalina chciała jeszcze iść na wycieczkę rowerową. No więc Roch wsiadł na rower i pojechał wraz z nią na przejażdżkę.

Przejechali razem nieco ponad 4 kilometry, ale za to Miśka pod każdą górkę wjeżdżała sama, nawet nie chciała Rocha pomocy. Stwierdziła, że chce trenować nogi, więc sama pedałowala pod wszystkie górki. Po powrocie do domu zaległa na łóżku. I nic dziwnego, Roch też poczuł te podjazdy.

Na zakończenie zdjęcie zamku:


Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza