piątek, 14 sierpnia 2015

Nocna przejażdżka i relacja z pociągów

Ostatnio Roch nie za wiele pisał ponieważ nie miał za bardzo siły. Upały go męczą niemiłosiernie, ale według prognoz pogody od przyszłego tygodnia ma wrócić normalność. Dziś jednak Roch nie wytrzymał i poszedł na rower. Wcześniej jednak Roch pojechał z Żonką i Michasią na szczepienie przeciwko ospie ponieważ Miśka od września staje się pełnoprawnym przedszkolakiem i musi być odporna na głupotę i ignorancję ludzi posyłających chore dzieci do przedszkoli.

Szczepienie zniosła bardzo, bardzo dzielnie. Troszkę zapłakała, ale dała radę. W nagrodę Roch załatwił je dwie naklejki "dzielnego pacjenta", a nawet szpatułkę, ale Michasia nie chciała jej i Roch wcale się nie dziwi. W nagrodę za "Dzielną Postawę Małego Pacjenta" Roch zabrał dziewczyny na dworzec główny w Częstochowie żeby oglądać pociągi. Okazuje się, że Michasia bardzo lubi ciuchcie co Rocha cieszy bo on - z wykształcenia kolejarz - też lubi je oglądać.

Często opowiada przy tym co oznaczają sygnały na semaforach, albo jaki teraz wjeżdża pociąg na stację i dlaczego akurat ma tylko jedno światło włączone. Rochowi wydaje się, że Żonka też lubi tego słuchać więc rozprawia on godzinami o ciuchciach. A więc Roch zrobił grupowe zdjęcie na tle PESA Elf (27WEB). Z tego miejsca Roch chce pochwalić maszynistów z Kolei Śląskich - każdy zaprasza Michasię do kabiny żeby mogła sobie posiedzieć na krześle maszynisty. Raz nawet się skusiła i weszli do środka. Przeżycie niesamowite. Świetna robota Panowie Maszyniści, tylko Was chwalić.

Wracając jednak do pedałowania; Po tych wszystkich wrażeniach, lekarzach (Michasia oglądała też dzidziusia w brzuszku na USG) obie dziewczyny padły ze zmęczenia. Więc Roch wykorzystał okazję i poszedł na rower. Jednak popołudniowa drzemka z dzieckiem wyszła mu na dobre i mógł trochę pojeździć. Wieczorne pedałowanie jest fajne, ale przeszkadzają trochę rowerzyści widma, którzy jeżdżą bez świateł.

Komplet lamp nie kosztuje dużo i chyba pora zdradzić, że Roch przygotowuje test swoich lampek zakupionych w Lidlu za 30 zł dzięki czemu teraz może jeździć w najciemniejszych miejscach. Test jest prawie gotowy, jeszcze zdjęcia i można publikować. A w kolejce czekają kolejne obszerniejsze opisy, ale o tym wszystkim w swoim czasie. Na zakończenie zapis GPS z nocnego pedałowania:


Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza