sobota, 21 stycznia 2017

Staś wzywał, Roch przybiegł

Od początku tygodnia zawsze było "coś" co Rochowi uniemożliwiało pedałowanie. Najczęściej, poza jednym dniem, przyczyną było "nie chce mi się". Wczoraj Roch był bliski wejścia na rower, ale też ostatecznie wolał się iść umyć i położyć się spać. Dziś Roch też nie za bardzo chciał pedałować, ale ostatecznie się skusił na pedałowanie. Jednak kiedy Roch się już wkręcił w kręcenie Staś podniósł alarm, bo chciał się poprzytulać i trochę napić. Więc Roch się wypiął z pedałów, poleciał do Stasia poprzytulał go i chęć na pedałowanie minęła. Poniżej wykres obrazujący moment wstania Stasia.


Jak widać Roch rozkręcił się i już miał popedałować po rekord, ale nagle "Centralny System Monitorowania" stracił zasięg i wszystkie parametry spadły i klops. Rochowi odjęło chęć. Zdjął buty, odpiął opaskę i siadł na fotelu. Może w weekend Roch coś popedałuje, ale może też okazać się, że dopiero w przyszłym tygodniu Roch zasiądzie na siodełku i coś pokręci. Jednak do tego czasu Roch ma jakieś wewnętrzne nie i nie wie co z tym zrobić. Pewnie trzeba przeczekać. Jak ze wszystkim.

Na zakończenie ślad pedałowania:


Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza