czwartek, 23 października 2008

Leniwiec wymuszony

Wczorajszy leniwiec był całkowicie dobrowolny bo Roch myślał, że dziś sobie odbije, a tu taka du..ża klapa. Deszcz od rana lał, nic tylko wziąć lutownicę do łapki i zdziałać coś pożytecznego dla ludzkości. Jednak Roch zapragnął przejść do zaprzyjaźnionego PWiK, posiedzieć i pogadać, być może poznać kolejną Basię.

Roch zebrał w sobie i w okolicach 1000 był już w kantorku u Chłopaków. Jak to zwykle bywa Roch dostał zajęcie, tak jakby od czasu ostatniej, bardzo zamierzchłej, praktyki nic się nie zmieniło. Trzeba było sprawdzić, czy kabel RS232 to cross, czy prosty. Nic prostszego - wystarczy omomierz i spinacz.

Potem już było tylko lepiej - porysowanie samochodu zarejestrowana przez firmowy monitoring i dochodzenie do sprawcy. Roch czuł się jak Agent Specjalny w CIA, który za pomocą satelity sprawdza, czy żona go nie zdradza. Po krótkim poszukiwaniu znalazł się fragment nagrania, na którym widać jak Ford Escort rozwala drzwi w Seacie. Nagranie zarchiwizowane i przekazane odpowiednim służbom.

Po dzisiejszym dniu (sorry za pleonazm) Roch posiada już nagranie kradzieży samochodu, zniszczenia samochodu, a także nagranie Basi przechadzającej się po korytarzu. Jak dobrze, że firma ma monitoring. Na jutro Pogodynka zapowiada znośną pogodę to Roch skończy przynudzać i napisze w końcu coś rowerowego.

Tymczasem Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza