środa, 6 października 2010

Pogoda sprzyja rowerowaniu

W ostatnim czasie Roch ma huśtawki rowerowe, bo raz chce mu się jeździć, a innym razem nie. Wczoraj mu się nie chciało i nie jeździł, dziś mu się zachciało i poszedł trochę popedałować. Pojechał tylko do Miasteczka Śląskiego posiedzieć na ławeczce, pstryknąć jakieś zdjęcia i zażyć ostatnich promieni słońca, które ostatnimi czasy dopisuje. Dalej Rochowi nie chciało się jechać, a ławeczka przy stacji kolejowej jest wielce ok.

Mały ruch (jak na lotnisku) towarowy, pasażerski większy, ale nic ciekawego nie jeździło. W końcu trafiła się jakaś manewrowa lokomotywa, którą Roch postanowił wykorzystać do nowej techniki, w której się rozkochał i którą ćwiczy na każdym zdjęciu. Najlepsze efekty Roch osiąga na modelkach, ale tych jest jak na lekarstwo, a przypadkowych "modelek", które gdzieś tam pojawiają się na lotnisku Roch nie będzie pokazywał, bo nie ma zgody. Więc jakby jakaś modelka chciała, nooooo to wiecie, śmiało, bez krępacji. Oto "modelka" z przymusu:

SM-42

Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza