wtorek, 19 kwietnia 2016

Rozgrzewka, bo zimno było

Dziś kolejny dzień kiedy Dzieciory poszły spać z kurami, a więc Roch - za namową Żonki - wybrał się na rower. Długo nie jeździł bo okazało się, że wieczorem jest zimniej niż w dzień i trochę Rochowi wiało. W głowę szczególnie. Ale skoro już Roch poszedł na rower to nie chciało mu się wracać po jakąś tam czapkę. Przez to, że było mu zimno w głowę to długo nie jeździł, ale jak na kolejny powrót po kolejnej przerwie i tak całkiem fajnie mu się pedałowało.

Może w weekend uda się przejechać coś dalszego za dnia, a nie nocą jak nietoperz jakiś. Celem, a może nawet marzeniem, Rocha jest przejechanie z Częstochowy do Tarnowskich Gór, tak żeby móc przejechać się czasem do pracy na rowerze, ale to jeszcze trochę kondycji upłynąć musi. Póki co Roch rozplanował sobie zajęcia z nową funkcją Kalendarza Google. Można ustalić co się chce robić, ile czasu chcemy na to poświęcić i kiedy byśmy to chcieli robić, a Google samo rozplanuje co, gdzie i kiedy i dodatkowo przypilnuje żeby się nie obijać.

Na razie Roch jest skutecznie motywowany.

Na zakończenie:


Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza