wtorek, 23 września 2008

Nie ma papieru w mieście

"Chodzę i szukam, szukam i chodzę
Szperam w szafach, patrzę po podłodze"

I w ten muzyczny sposób Roch rozpoczyna kolejną ekscytującą notę o .. poszukiwaniach papieru kredowego. Okazuje się bowiem, że w Tarnowskich Górach nie ma papieru kredowego, na którym Roch mógłby wydrukować obrazek płytki. W żadnym z dwóch sklepów papierniczych nie ma takiego rarytasu, ale obie panie, w obu sklepach obiecały, że do piątku będzie.

W związku z ułomnością logistyczną tarnogórskich kupców Roch poszedł na rower. Pogoda go miło zaskoczyła, asfalt wyschnął, a nawet słońce wyszło. Roch pojechał na Pniowiec, a stamtąd skoczył na Repty. Pojeździł trochę po mokrych krzakach i wrócił do domu.

Do piątku Roch ma wolne od moczenia i drapania, ale za to Pogodynki zapowiadają zacną pogodę to Roch nie powinien nudzić na swoim blogu, który coraz mniej przypomina rowerowy.

Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza