środa, 7 kwietnia 2010

Pochmurno, ale i rowerowo

Po dwóch dniach siedzenia w domu Roch miał ochotę wyjść na rower, ale pogoda straszyła chmurami i wiaterkiem, który w każdej chwili mógł przywiać niespodziankę. Jednak Roch nie chciał czekać kolejnego dnia, aż pogoda zrobi się ładna, wyjdzie słońce, a szare chmury przesuną się gdzieś dalej w Polskę.

Kiedy już Roch wygramolił się z rowerem przed blok, spojrzał w niebo i zobaczył, że jednak wyszło słońce i może uda wrócić się suchym do domu. Za cel wypadu Roch obrał sobie Dolomity i Repty, bo dalej jakoś nie chciało mu się jechać. Na jutro pogoda zapowiada się dużo lepiej, więc jakiś dłuższy wypad będzie bardziej możliwy.

Kilometrów udało się przejechać dwadzieścia. Jutro musi być dłużej.

- Dane wypadu: BikeBrother

Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza