wtorek, 3 sierpnia 2010

Przerwa w rowerowaniu, czyli ponowna regeneracja

Jeśli chodzi o poniedziałek to Roch obserwował samoloty, a po powrocie do domu nie było czasu, bo ledwo odłożył rower, a już dostał do rąk inną robotę i z wieczornego pisania nic nie wyszło. Trafiło się kilka smaczków, ale nie ma czym obrobić zdjęć więc w dalszym ciągu Roch wstrzymuje się przed ich publikacją. Jednak gdy PSE zostanie zanabyty drogą kupna, Roch zaleje bloga i serwis Airliners.net zdjęciami.

****

Dzisiaj Roch od rana siedział w domu, kończył to co wczoraj wieczorem zaczął, a potem byczył się oglądając przepychanki w wiadomej sprawie, ale blog nie jest miejscem na uprawnianie polityki (tak jak i nie jest miejscem na reklamowanie czegokolwiek - przyp. Roch). Jedyna aktywność fizyczna jaką wykazał się Roch to zamknięcie okna, bo przytrafiło się całkiem niespodziewane oberwanie chmury.

Korzystając z tej okazji, jaką stworzyła mu pogoda, Roch postanowił nie iść dziś na rower, bo trzeba trochę się zregenerować, zatroszczyć się o prostatę, a i dać nogom odpocząć. Z jego planów odwiedzenia Tour de Pologne też nic nie wyszło, bo trzeba by poczynić inwestycję w bilet autobusowy i jakiś prowiant, a obecnie każdy grosz jest na wagę złota.

Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza