czwartek, 30 kwietnia 2026

Pogoda wystrzeliła

Po okresie zimowym Roch nie mógł się doczekać wiosny. Jednak ona nie przychodziła za bardzo. Sezon grzewczy w domu też nie chciał się zakończyć, a ogrzewanie co rusz się włączało. Perspektyw na polepszenie pogody nie było w ogóle; jednak Roch nie poddawał się i dalej próbował jeździć na rowerze. Były okresy lepszej pogody, kiedy jeździł z Młodym po Lisińcu, ale były też słabsze momenty, kiedy siedział w swojej norze i grzebał przy swoim nowym-starym rowerze. Aż pewnego dnia pogoda wstrzeliła.

piątek, 3 kwietnia 2026

Szkiców więcej niż notek

Sprawa ma się tak: Roch bardzo chce pisać i nawet znajduje na to czas, choć łatwo nie jest, bo musi też robić inne rzeczy, ale ogólnie to trochę czasu ma i potrafi zejść do swojej nory i zacząć pisać. No właśnie — zacząć, bo Roch zaczyna pisać, potem wpada drugi, trzeci akapit i nawet dobrze idzie. Wena jest, palce podają i nawet tematy by się znalazły do tego, żeby pisać. Tylko jakoś tak w połowie, a może nawet w 3/4 pisania Roch wstaje i idzie, bo dokończy jutro. Zapisuje notkę w roboczych i robi coś innego. I właśnie w tym jest problem.