Roch kupuje rower. Część czwarta. Ostatnia.

Od ostatniej części cyklu "Roch kupuje rower" minęło trochę czasu, ale w końcu oficjalnie jest on zakończony. Przynajmniej jeśli chodzi o zakup ramy, bo przed Rochem jeszcze trochę wydatków, ale to za czas jakiś, najpewniej wtedy kiedy spadnie śnieg, czyli koło grudnia. Wczoraj był telefon z zaprzyjaźnionego Adventure, że rama jest. Kiedy Roch przyjechał mógł otworzyć karton i był pierwszą osobom, nie licząc pakowacza, który dotykał swoją ramę. Nikt przed nim nie otworzył kartonu, nikt nie dotykał jego ramy. Był to jeden z tych momentów kiedy słowo "dziewica" nabierało magicznego znaczenia.

Jednak żeby mieć ramę "na już" musiał odkręcić to, co na ramie wisiało, bo nie było mu to potrzebne. Trochę zeszło, ale w końcu w ramie zostały stery i sztyca i taką też Roch powiesił na wadze, która pokazała 1,73 kg co dobrze wróży ponieważ Roch chce mieć lekki rowerek do cross country. W domu zrobił parę testowych zdjęć, oczyścił ramę ze smaru i położył na honorowym miejscu. Dziś będzie musiał ją gdzieś schować, bo trzy miesiące z ramą na łóżku nie będą należały do najprzyjemniejszych. Najważniejsze, że jest, a to, że Rocha odrobinę zaskoczyła cena to inna sprawa. W końcu zarabia to może spełniać swoje mniejsze i większe zachcianki.

Cube LTD

Roch pozdrawia Czytelników.

Komentarze

  1. Ale piękna rama, aż mi się przypomina jak składałem swojego Authora. Pół roku chodzenia za częściami, setki godzin w internecie i efekt końcowy wraz z pierwszą jazdą testową, w środku zimy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, teraz trzeba wprowadzić embargo na te Cube'y - nikt nie może mieć takiego jak ja ;-) Trochę dałem ciała, bo kupiłem niebieskie piasty, a tu mam czerwone wstawki, ale zrobi się czarno-czerwono-niebieski ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję ramy. Bardzo romantyczny ten dzisiejszy wpis :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję upragnionego nabytku :) Mam nadzieję, że kompletny rowerek sprawi jeszcze większą frajdę! Ostatnio też przerabiałem "pierwszy kontakt z nową ramą" i wiem jaka to radocha ;) Nie orientuję się w modelach Cube'a, ale 1,73 kg jak na ramę do XC ze sterami i sztycą to naprawdę fajny wynik.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakby miał kasę na korbę, to jeszcze teraz bym go poskładał, ale niestety - muszę myśleć o oponach do samochodu i korbę dopiero zimą kupię. Rama owinięta w szmatki i schowana przeczeka - w zamian dostanie lepszy osprzęt ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie warto czekać :) Do zimy już niedaleeeko... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie kracz, jeszcze trochę ciepła by się przydało ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę Rochu, że nie tylko u mnie w domu oficjalne honorowe miejsce to centrum łóżka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bo łóżko jest najważniejsze - tam powstaje nowe życie, tam leżą nowe ramy ;-)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Amortyzowany mostek XLC ST-M21

Bez licznika jest lepiej

Dzwonek rowerowy XLC DD-M17