środa, 17 marca 2010

Czyżby minus jeden?

Czeka Roch i powoli usycha z tego czekania na swój gadżet, który jakoś nie chce dojść do Rocha. Odliczanie zatem trwa, a licznik – po osiągnięciu zera – wskaże -1 i będzie liczył nadal, ale kiedy się zatrzyma to tylko firma kurierska wie i nikt inny. Roch ma nadzieję, że wraz z pierwszym dniem wiosny gadżet będzie u Rocha, a on będzie już jeździł na rowerze, bo wszystko wskazuje na to, że pogoda jednak opamięta się i w końcu nastanie upragniona przez wszystkich wiosna. Na jutro pogodynki zapowiadają +8°C, a to dobrze wróży i Roch może wybierze się na przejażdżkę.

Roch ponownie siedział w domu, a dzięki temu dalej lutował i robił nowy projekt, który pewnie skończy jak inne, gdzieś na końcu dysku z dopiskiem “do skończenia”. Jak sezon rowerowy zacznie się w pełni to i tak elektronika trochę zmieni priorytet, ale i tak od czasu do czasu Roch coś zlutuje. Póki co kusi go własna lampka rowerowa, taka jakiej nie ma w sklepach, ale co z tego wyjdzie to dopiero się okaże. Pewnie skończy się na dopisku “do skończenia”.

Na zakończenie efekt dzisiejszego lutowania:

Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza