piątek, 26 marca 2010

Pod górkę pedałuje Roch

Jak Roch obiecał tak zrobił i wyszedł na rower. Postanowił, że dzień dzisiejszy (dawno już nie było zacnego pleonazmu) upłynie pod znakiem wjeżdżania pod górkę, bo tak jest trudniej niż zjeżdżanie w dół choć i to bywa trudne. Jednak dziś Roch wjeżdżał. I tak, na początek skierował się ku Dolomitom, gdzie o mały włos nie przejechał go jakiś TIR z piaskiem pędzący po polnej drodze. Okazało się, że w okolicy powstaje kolejne “elitarne” osiedle domków jednorodzinny dla prezesów, bo chyba tylko ich stać na kwotę 5 tyś z metr kwadratowy.

Kiedy już Roch uporał się z Dolomitami podskoczył na Suchą Górę, bo to po drodze i kolejna okazja do wjeżdżania pod górkę. Z Suchej Góry podjechał do Rept, bo kilometrów było mało, a jak już jeździć to trzeba przeskoczyć granicę dwudziestu kilometrów, bo mniej to już obciach. Kondycja powoli wraca, już nic Rocha nie boli i nie łamie, pozostaje tylko przeć do przodu i kuć żelazo póki gorące.

Z okazji dzisiejszego wypadu pojawił się kolejny ślad GPS, który można obejrzeć w serwisie Crossingways. Na uwagę – tak, Roch się chwali – zasługuje przewyższenie jakie Roch zaliczył, bo jak wjeżdżać to na poważnie. Wszystkie ślady można zobaczyć też u Rocha, na stronie Mapa wypadów. Nawet kolorki udało się zmienić.

Na zakończenie Roch pragnie zainteresować wszystkich, którzy wiedzą co to rower, artykułem w kwietniowym numerze Elektroniki dla Wszystkich, który omawia “elektryfikację” roweru, czyli zrobienie czegoś na wzór roweru z elektrycznym napędem. Roch jest na etapie uzyskiwania zgody Redakcji EdW na publikację fragmentu artykułu na blogu.

Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza